wtorek, 18 sierpnia 2015

LMAO

WITAMY W ROKU 2019, NOBODY EXPECTED ME, WALUIGI.


  Witam Was bardzo serdecznie.
  Wow. Nie spodziewałam się, że tutaj kiedykolwiek wrócę. Szczerze. Ten blog obecnie jest częścią mojej "mrocznej przeszłości" - nie przyznaję się do niego, wiedzą o nim tylko dwie osoby spośród moich znajomych. Zresztą... podobnie skończyła się moja "przygoda" z pisaniem. Porzuciłam to w 2016 i od tego czasu zajmuję się tym, co każda osoba niemająca pomysłu na siebie (khe khe, rysunek, khe, khe).
  Więc czemu wróciłam?
  Chcę to skończyć. Raz, a porządnie. Mimo porzucenia tego bloga na bite CZTERY LATA, co jakiś czas wracałam do niego myślami. Miałam takie "Szlag, obiecałam to skończyć... kinda szkoda. Ale przecież porzuciłam pisanie, nie byłam w tym dobra... może kiedy indziej". No i chyba jestem gotowa.
  Plany na poprowadzenie tej historii niewiele się zmieniły. Nowe postacie, stara miłość do Somy, wyjdzie ten sam poziom śmieci i zażenowania z tego. So, no worries.
  Also, w końcu powróciła mi faza na Soul Eatera! Rewatchuję anime i czytam jeszcze raz całą mangę i ah... ta nostalgia. Zajrzałam nawet do fanficków, które czytałam w 2015. Nie wymienię tutaj autorek ani nazw owych historii, ale przeżyłam lekki cringe. Nawet jesli kiedyś je uwielbiałam, to obecnie muszę przyznać, że... były okropne XD
  A więc powraca Królowa, aby pokazać Wam, jak pisze się dobre, niegłupie fanficki.
Do zobaczenia wkrótce.

BabciaBekon